Home   O nas   Poniedziałki na wesoło

Poniedziałki na wesoło

Poniedziałki na wesoło :)  

Pani pyta:

- Wiktoria, jaką zupę lubisz najbardziej?

- Rosół. Ostatnio jak zjadłam rosół to wyzdrowiały mi oczy.

 

Pani pyta:

- Co ludzie mogą zrobić z kapeluszami?

- Wyczyścić i poładnić

Chcę założyć kariweczki (rękawiczki)” (chłopiec, 3 lata)

„Ja też mniam mniam” (Ja też będę jeść) (dziewczynka, 3 lata)

„Wczoraj mi się śniło, że byłem tatusiem, ale nie powiem to nikomu” (chłopiec, 3 lata)

Pani mówi do chłopca:

- Dołącz do dzieci na dywanie

- Nie mogę.

- Dlaczego?

- Muszę sobie najpierw poprawić samopoczucie.

Podczas śniadania dziewczynka pyta:

- Chłopaki, oglądacie „M jak Miłość?”

- E tam, ja wolę bajki.

Pani pyta:

- Jak się nazywa urządzenie do robienia tostów?

- Tostownica.

Dziewczynka podczas rysowania pokolorowała twarz na kolor brązowy i mówi:

- Miałam w poprzednim przedszkolu dziewczynkę, która miała ciemną buzię.

- Jak myślisz, dlaczego?

Pewnie zjadła za dużo jagód i się ubrudziła.

- Opowiedz mi o tym obrazku.

- Nie mogę.

- Dlaczego?

- Mam limit rozmów za 29 zł w T-mobile. (chłopiec, 6 lat)

 Pani czytała książkę „Martynka w szkole”, po chwili pyta dzieci:

- Kto mieszka w Indiach?

- W Indiach mieszkają indyki.

Pani pyta

- Pawełku jaki to znak (a był to znak informujący o przejściu dla pieszych)

- Na piechotę.

Na religii siostra pyta Pawełka, jaką piosenkę zaśpiewa dla Pana Jezusa? A Pawełek

- „Uwielbiam ją”

Dziewczynka pyta pani:

- Gdzie jest to, żeby była ostra kredka empetalon?  (chodziło o temperówkę)

 

Na podwieczorek w przedszkolu był kabanos. Dziewczynka mówi:

- O, kananbos

 

Chłopiec rysuje czerwone serce i zapytany przez nauczyciela o treść rysunku odpowiada, że jest on dla Agatki „bo każdy chłopak musi oddać serce swojej kobiecie.”

 

Moja babcia to taka druga mama …tylko starsza …” (dziewczynka, 4 lata)

 

” Moja babcia to mi smaży kotlety ….ale tylko schabowe ; mielonych nie lubię ….” (dziewczynka, 4 lata)

 

Nauczyciel pyta:

- Jaki jest twój dziadek?

- Mój dziadek Edek – jest mój przecież …” (chłopiec, 4 lata)

 

Chłopiec podczas śniadania: Czy mogę pójść się napić, bo mi powietrze stanęło w gardle?

Poniedziałki na wesoło :) cd.

(chłopiec) Tęcza ma kolory żółty, niebieski, fioletowy, czerwony, różowy, zielony, czarny, biały
(nauczyciel) O! A skąd to wiesz?
(chłopiec) Tak długo myślałem i wymyśliłem.

Pani mówi:Dziś wybieramy się do Francji i polecimy do tego kraju samolotem.

 Dziecko: Ja się nigdzie nie wybieram, bo potem mama będzie mnie po kątach szukać.
Dziecko: Pani, ja to sobie wszystko przemyślałem.

Pani: I co wymyśliłeś?

Dziecko: Nic.

 

Pani: Po co jest potrzebna policja?

Dziecko: Żeby dawać mandaty

 

- Proszę Pani śpiący jestem.

-  A to dlaczego? Co robiłeś w nocy zamiast spać?

- Odśnieżałem :)

 

Nauczyciel kichnął i mówi: Przepraszam.

Dziecko: Nic się nie stało. Mnie czasem też się to zdarza.

 

Nauczycielka pyta: Znacie jakąś piosenkę o dziadku?

Dzieci: Nie. Znamy tylko: „Będzie, będzie zabawa.”

 

Siostra na religii pyta dzieci: Co trzeba robić, żeby być dobrym?

Chłopiec odpowiada: Otworzyć oko.

Podczas obiadu Pani przesadziła dziewczynkę do innego stolika, bo ciągle rozmawiała. Na ten widok chłopiec do kolegi: A to nygus!

„Poniedziałki na wesoło”

Chłopiec na dźwięk pękniętego balona:

- Oho! Strzelają do nas!

Pani pokazuje dzieciom klepsydrę i opowiada, do czego służy, na co jedna dziewczynka:

- Ja też mam w domu taką przesypkę!

Podczas rozmowy o zamkach chłopiec zgłasza się i mówi:

- Ja byłem w zamku zawiedzonym w górach.

Podczas zajęć tanecznych pani prosi dzieci, żeby się przedstawiły i powiedziały co lubią. Jednech chłopiec przedstawił się tak: „Jestem Arek i lubię ostre fury!”

Podczas kończącego się śniadania chłopiec pyta:

Kto rozdaje pastę? (podnosi dwie ręce do góry i kontynuuje) Oto jest pytanie!

Pani prosi chłopca: Zbuduj zamek.

Chłopiec: Ja mam dziś inne wymaganie!

Pani pyta dzieci, jak nazywa się osoba, która pisze piosenki. Odpowiedzi dzieci:

- Muzykor

- Muzykacz

- Gracz

- Pomkozytor

Pani pyta chłopca:

- Jak tak kolego. Nie zasypał cię śnieg w nocy?

- Nie proszę pani. Nie zaspałem.

Dziadek odwiedzający przedszkole pyta dzieci:

Kto piecze chleb i bułki? (chodziło o nazwę zawodu)

Dzieci zgodnie odpowiadają: Piekarnik!

„Poniedziałki na wesoło”

- Dlaczego dziewczynka jest smutna? (na obrazku dziewczynka leży w łóżku i jest chora)

- Bo smarkacza zgubiła. (chodziło o chusteczkę higieniczną)

 

Dziewczynka zbudowała wieżę z klocków mówiąc, że chciałaby zbudować jeszcze jedną. Nauczyciel powiedział, że jeśli chce budować, to zabraknie klocków i trzeba będzie tą wieżę zniszczyć. Dziewczynka schowała wieżę za plecy i powiedziała:

- Zobacz, jestem taka podstępna.

 

Pani pyta chłopca:

- Dlaczego cię wczoraj nie było w przedszkolu?

- Bo miałem chrypę (odpowiada chłopiec)

- I co mama dała ci na chrypę?

- Kolację.

 

Pani pyta dzieci:

- Jak nazywa się sklep, gdzie można kupić pieczywo?

- Piekarnik.

 

Pani pyta:

- Pobawimy się razem?

- Nie, bo mam ważne sprawy w domu.

 

Wchodzi nauczyciel grupy do sali, a dziewczynka:

- O, znowu się pojawiłaś!

 

Chłopiec po zobaczeniu nadgryzionej bułki:

- Pani, masz pękniętą kanapkę!

 

Pani mówi do chłopca, który opowiadał o Igrzyskach Olimpijskich:

- Ale ty jesteś mądry!

- Nie, ja jestem mądrzejszy! – powiedział chłopiec siedzący obok.

.

Pani pyta chłopca:

- Jakie to zwierzę?

- Ty powiedz. Ja nie mam pamięci do zwierząt!

 

Chłopiec otworzył drzwi kluczem i mówi:

- O, otworzyły się! Ale jaja!

 

Chłopiec na widok klepsydry: To mierzaczka z solą?

 

Podczas śniadania chłopiec przeciera oczy mówiąc: Jest mgła i moje widoczne oczy nic nie widzą!

Poniedziałki na wesoło :)

Chłopiec: Kiedyś widziałem pająka w jaszczurkach, on zjadł jedną… i nawet nie przegryzał!

 Podczas zabaw na świeżym powietrzu dzieci bawiły się w autobus. Pani podeszła i zaczęła sprawdzać dzieciom „bilety.” Dużo dalej siedziała dziewczynka, do której pani nie podeszła i powiedziała, że ona też się bawi.

Nauczyciel zadał pytanie: A dlaczego siedzisz z boku?

Dziecko: Bo tu jest siedzenie dla mądrych dzieci!

Podczas obiadu pani pyta zamyślonego chłopca: O czym myślisz?                                               Chłopiec odpowiada: O tym, żeby się do ciebie przytulić! 

Siostra Amadeusza pyta dzieci na religii: To kto jest takim naszym światłem, które prowadzi nas do siebie?

Chłopiec: Latarka!    

 

Nauczyciel pyta: Jak siostra ma na imię?

Dzieci chórem: A-ma-de-u-sza!

Dziewczynka protestuje: Nie, siostra Amateusza!

 

Dzieci na obiad jadły brukselkę. 

Dziewczynka pyta kolegę: Ej, lubisz bruksę?

 

Okres rekrutacji i przynoszenia zaświadczeń/ deklaracji do przedszkola. Dziewczynka podchodzi do pani i mówi: Proszę pani, moja mama już przyniosła doświadczenie!

Dzieci miały zajęcia „ogrodnicze.” Pani powiedziała, że czas na egzamin i spytała, jak nazywa się roślina, którą dzieci zasiały. Wszystkie dzieci zgodnie odpowiedziały: Egzaminka (chodziło o aksamitkę).

 

Dzieci na zajęciach poznawały różne kwiaty wiosenne: krokusy, tulipany, przebiśniegi. Zapytane później jakie kwiaty poznały odpowiedziały: Tulipiany, Krakersy, Śniegowce!

 

Rozmowa chłopców:

- A ty umiesz spalać gumę na rowerze?

- Nie.

- A ja potrafię!

 

Rozmowa dzieci: 

- Ja mieszkam w Raszynie.

- A ja w Polsce.

 

W szatni nauczyciel pyta chłopca:

- Weźmiesz okulary?

- Mówi się okurary!

 

Dziewczynki: Pani, pani! Zapraszamy do naszego domku na wytworną kolację!

Nauczyciel: Chętnie przyjdę, a co dobrego ugotowałyście?

Dziewczynki: Kaszankę!

 

Nauczyciel: Jestem taka zmęczona, że na odpoczynku położę się obok was na leżaczku…

Dziecko: Nie możesz, bo nam leżak połamiesz!

Poniedziałki na wesoło :)  

Nauczyciel pyta: Kto to jest sportowiec?

Chłopiec: Sportowiec to ktoś, kto sportuje.

 

Nauczyciel pyta: Po co jest nauczyciel?

Chłopiec 1: Żeby myć podłogę.

Chłopiec 2: Żeby być grzecznym.

 

Nauczyciel pyta, co trzeba zrobić, żeby zostać Panią Dyrektor.

Chłopiec: Żeby zostać panią dyrektor treba pójść na występ piękności (czyli konkurs)

 

Nauczyciel pyta: Co robi sekretarka?

Dzieci: Sekretuje, sekretany.

 

 

Nauczyciel pyta: Jaka jest twoja mama?

Dziewczynka: Robi mi kary i daje niespodzianki.

 

Podczas śniadania, kiedy jedno z dzieci częstowało mandarynkami, jedno zgłasza się i mówi:

- Poproszę marynkę.

 

 

Nauczyciel pyta: Jaki kształt ma jajko?

Dziecko: Walnięte.

 

 

Dziecko: Proszę Pani, a mama powiedziała mi, że jest taki ptak, który nazywa się glut (gil)

 

 

Nauczyciel szuka w kieszeni klucza. Obserwująca to dziewczynka komentuje:

  • Pani musiała się troszkę zgubić!

 

Nauczyciel wszedł razem z dziewczynką do sali, w której nikogo nie było. Na to dziewczynka:

  • Włamałyśmy się bez pytania?

 

Dziewczynka robi zadanie i mówi: To proste jak masło czekoladowe!

Chwilę później: To proste jak kaszka z mleczkiem.

 

Dziewczynka podczas zabawy użyła słowa kompost. Nauczyciel zapytał: Co to jest kompost?

Dziewczynka odpowiada: Kompost to klejąca ziemia, do której jak się wejdzie, to nie można wyjść.

 

Nauczyiel pyta dzieczynki: Pomozesz mi?

Dziewczynka odpowiada: Nie pomogę, bo ja mam katar.

Dziecko odczas zabawy pyta: Czy to jest bardzo bezpieczna zabawa?

 

Siostra na religii pyta: Kogo jeszcze uleczył Jezus?

Chłopiec: Tego co nie ma widoku (czyli niewidomego)

 

Musimy bawić się cicho, bo Patrycja śpi – mówi Pani.

- Bo pani będzie miała kwadrat głowy – mówi dziwczynka.

 

Chłopiec rysuje chmury. Po 10 minutach:

- Proszę Pani, kury latają!

Poniedziałki na wesoło :)

Nauczyciel pyta chłopca:

  • Gdzie mieszkasz?
  • W domu!

 

Sytuacja podczas zajęć.

Nauczyciel pyta: Jakie święta się do nas zbliżają?

  • Święta nocnych jajek – odpowiada jedno z dzieci.

 

Do nauczyciela podchodzi dziecko z mieczem zrobionym z klocków i mówi:

  • Pani, mianuję cię na to, żebyś była moją żoną.

 

Nauczyciel pyta dzieci: Kto to jest Kardynał?

Dziecko: Główny ksiądz.

 

Grupa dzieci wraca ze spaceru. Minęli przejście dla pieszych i nauczyciel prowadzący grupę poszedł dalej (zamiast przejść na drugą stronę). Dziecko, które szło na końcu w parze z drugim nauczycielem pyta:

  • Dlaczego nie przeszliśmy na drugą stronę?
  • Bo pan Michał miał inną wizję.
  • Ale Pani może tę wizję zmienić – odpowiada chłopiec.

 

Chłopiec podczas obiadu: Poproszę dokładkę makaronu.

Nauczyciel: Nie ma.

Chłopiec: To poproszę kluski.

 

Dziewczynka podczas rozmowy o kwiatach:

Trzeba o nie dbać i je pielić, ale nie wiem, co to znaczy.

 

Podczas rozpoznawania dźwięku owcy: Beeeeeeee

Nauczyciel pyta: Co to za zwierzę?

Dziecko: Be-be…. Beczka!!!

 

Dziewczynka opowiada: Kiedyś dostałam czekoladki, ale dla mnie nie starczyło, więc się podzieliłam z moją siostrą.

 

Na dźwięk burzy dziewczynka mówi: Czasami burza jest na świecie.

 

Dzieci czekały na wizytę Kardynała w przedszkolu.

Nauczyciel pyta: Dzieci, kto do nas przyjedzie?

Chłopiec: Generał.

 

Nauczyciel pyta chłopca: Może zostaniesz dziś dłużej w przedszkolu? Będzie teatrzyk.

Chłopiec odpowiada: Nie. Ja tam wolę iść spać!

 

Chłopiec: Sto, to jest bardzo dużo. Nie mogę policzyć, bo gardło by mnie bolało.

 

 

Po długim spacerze zmęczony chłopiec mówi: Chyba przejdę na emeryturę.

 

 

Dzieci wracają ze spaceru. Jeden z chłopców:

- Ja mam już tylko jedną baterię.

 

PONIEDZIAŁKI NA WESOŁO

Chłopiec do nauczycielki: „Zapatrzyłem się na Panią. Pani jest taka śliczna!!!”

Siostra Amadeusza pyta dzieci:

- Do czego służą usta?

- Żeby myć zęby!

Dziewczynka zdenerwowana na hałasy kolegów mówi: Kurcze, nie mogę tego słuchać. Idę stąd!

Dziewczynka opowiada: Mam uczulenie na koty. Muszę pić wapno i jest gorzkie. Tragedia!

Dzieci po wizycie w szkole przyniosły mleko w kartoniku. Jedna z dziewczynek powiedziała:

- Pani ma towar mleka (czyli dużo).

Na śniadaniu jedno z dzieci mówi: „Nie mam kapki” (kanapki).

Dzieci na wycieczce u fryzjera:

- Poproszę fryzurę na jeża.

- A ja na bobra.

Podczas rozmowy o zawodach nauczyciel pyta dziecka:

- Czym zajmuje się twoja mama?

-  Pilnuje, żeby gołębie nie pouciekały.

Zajęcia logopedyczne. Nauczyciel mówi:

- Wyjmujemy języki z buzi.

- Ja nie wyjmę, bo mi mama nie pozwala. Mówi, że to nieładnie.

Chłopiec mówi do nauczycielki:

- Przecież mówię, że nie mieszkam w Warszawie tylko na Dolnej!

Chłopiec: Babcia jest po to, żeby zabierać mnie z  przedszkola i przyglądać się, jak dzieci jedzą.

Nauczyciel pyta dziewczynki:

- Powiedz mi, po co jest przedszkole?

- Żebym miała gdzie chodzić.

- Podczas zajęć z języka angielskiego Pani pyta?

- Co trzeba zrobić, żeby zapamiętać słowo „Easter” (wielkanoc)

- Trzeba zadzwonić do kolegi.

Chłopiec podbiega do nauczycielki: Pani, Pani! Nie wiem w jakim kościele, ale gdzieś mi dzwoni.

Święta wielkanocne – Święto jajków.

Nauczyciel pyta: 

- Jak nazywa się żółta część jajeczka?

- Żołądko.

Przed wyjściem do Urzędu Gminy w szatni Pani mówi do dziewczynki:

- Nie zakładamy kaloszy, bo nie idziemy w pole, ani po błocie, tylko do Wójta.

- Jak nazywa się zwierzątko, które robi „Gul, gul”

- Guldaczek?

Siostry bliźniaczki częstują wszystkie dzieci cukierkami z okazji urodzin. Jedna z nich podchodzi do nauczycielki i mówi do ucha: Pani, mogę pani powiedzieć, w których jest alkohol.

Dwoje dzieci rozmawia ze sobą podczas układania puzzli:

- Czy wiesz, że ja do przedszkola przyszłam dzisiaj z buta?

Podczas zabawy jeden chłopiec mówi do drugiego:

- Jak będziesz niegrzeczny to pójdziesz do piekła. Takie są zasady Boga!

Dziewczynka przygląda się natemperowanej kredce i mówi:

–  Mam w domu takie same kredki, tylko nie mają takiego strzału (ostrza)!

 

Chłopiec po zobaczeniu obrazka z kapustą powiedział:

–  Trzeba jeść kapustę, bo jak nie to [człowiek] umarnie. Kto je kapustę, ten żyje.

 

Podczas rysowania portretu taty dzieci dyskutowały nad kolorem oczu:

–   Mój tata ma oczy pazurowe – powiedziała dziewczynka.

–  A mój tata ma oczy cocacolowe – powiedział chłopiec.

 

1 czerwca. Nauczycielka pyta dzieci co to za dzień?

–  Dzień dziecka – odpowiadają dzieci.

Jeden chłopiec dodaje:

– Taki dzień, w który zabiera się dzieci do pracy.

 

Dziewczynka mówi:

- Jestem zwykłym, zwyczajnym dzieckiem, tylko mi wypadły zęby!

 

Chłopiec do koleżanki:

–   Jesteś za mała, żeby mieć 6 lat!

 

Dzieci, które mają kółeczka są berkami, czyli co muszą robić?

–  Berkować!

 

Przed wyjściem na plac zabaw chłopiec mówi:

–  Nie mam czapki.

Na co odpowiada pouczająco dziewczynka:

–   No i się spalisz w głowie!

Pani pyta:

–  Dlaczego nie byłeś  w przedszkolu?

–  Wziąłem sobie wolne, bo było gorąco.

 

Pani dała chłopcu kubek wody (w upalny dzień)

Chłopiec: Ale mi pani dobrze zrobiła tą wodą!

 

- Jak nazywa się Pan, który robi zdjęcia?

- Zdjęciarz.

 

Sytuacja podczas religii:

Siostra: Czy Pan Jezus podczas czynienia cudów mówił „czary mary”?

Dziecko: Nie! czaruje tylko Lord Voldemort!

 

Na przedszkolnym placu zabaw pojawia się pani z dzieckiem, które je lody. Poproszona o to, by opuściła teren placu zabaw na czas jedzenia lodów odpowiada:

- Oj przepraszam, nie pomyślałam, że tu będą dzieci.

 

Pani do dziewczynki: Zjedz jeszcze ciasteczko

Dziewczynka odpowiada: Nie, bo zgrubnę…

 

- Mój tata woli jeść dzika, albo krowę.

 

Podczas śniadania dziecko mówi:

- Muszę wam coś powiedzieć: kto ostatni zje, ten zmywa!

 

Dziewczynka huśtając się na huśtawce:

-A ja widzę drzewo!

-Mhm, tutaj pełno jest pięknych drzew, zobacz, jakie mają listki!

-O, a to drzewo nie ma!

-Jak myślisz, dlaczego? Może jest chore…?

-Tak, jest chore. To może mu dokleimy listki? Klejem albo taśmą klejącą!

 

Dziewczynka: Proszę paaani, a mogę poskakać na pompolinie?

 

Dziewczynka:

-Proszę pani, a to prawda, że węże gryzą?

-Tak, ale nie wszystkie. Niektóre duszą.

-Aaa, ja wiem. To są duszniki!

 

 

Rozmowa nauczyciela z chłopcem, który podszedł pod huśtawkę, podczas gdy była na niej dziewczynka.

-No widzisz, tak to jest, jak się podchodzi zbyt blisko. Można dostać butem w twarz…

-Chyba w pysk!!!

 

-Proszę paaani, coś mnie poparzyło!

-To była pewnie pokrzywa.

-Ooo, to dobrze, że to krzywa, bo będę zdrowa!

 

 

Popołudniowa przekąska. Dzieci piją kompot:

-Ja bym mogła jeszcze wypić cały dzbanek!

-A ja kilometr!

 

-Ooo, Patryk jedzie na wesele! A wiecie, co to jest wesele?

Dziewczynka:

-Ja wiem! To jest wtedy, kiedy trzeba sobie wybrać żonę i wszyscy tańczą!

 

Dziewczynka o koledze:

-On jest moim ulubionym przystojniakiem!